logo image
STRONA GŁÓWNA
SANKTUARIUM
PARAFIA
MUZEUM
GALERIA
CZYTELNIA
OGŁOSZENIA
PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH
Kancelaria
wtorek
9.00 - 10.00
środa
pół godziny
po wieczornej Mszy św.
sobota
9.00 - 10.00


logo image

<logo image

logo image
STRONA GŁÓWNA
Dzień 7- 3.07.2016 PDF Drukuj E-mail
Niedziela dzień awarii i niespodzianek.

 Poranna Msza św. śniadanie i zapowiada się chłodny wilgotny etap. Zaczynamy bez przewodnika zostaje w parafii, żeby pomóc ks. Proboszczowi. Ruszamy sami, ojciec dojedzie do Złoczewa. Mamy tylko godzinne opóźnienie, nie jest źle. Mimo przewidywań pogoda dopisuje i lecimy z wiatrem. Pierwszy postój Siemkowice, potem Osjaków, Wandzia jakoś zwalnia i trudno powiedzieć czemu. Sprawdźmy koło i wydało się, maiła mało powietrza i zaciśnięte hamulce. szybka naprawa i dojeżdżamy do naszego ulubionego sklepu w stodole. Tu postanawiamy zjeść śniadanie i poczekać na Ojca Damian. zasiadamy przy stolikach, przed sklepem, który nie wierzy w reklamę, a może wierzy raczej w to, że najlepszą reklamą jest dobra obsługa. Miła pani Milena gotuje nam wodę na herbatę i biesiadujemy szczęśliwi na niespodziewaną przerwę. Wraca nasz Przewodnik, możemy ruszać dalej. Mijamy Stolec aby nadrobić trochę czasu. w Złoczewie Adoracja i chwila odpoczynku wśród zieleni przed klasztorem. Potem Tumidaj i zjeżdżamy z głównej drogi żeby dojechać do Charłupi Małej. Jesteśmy już blisko gdy wstrząsnął pielgrzymami huk. Jasiowi strzeliła opona. Znów postój. Dojeżdżamy do Charłupi i wreszcie zastajemy otwarty kościół. Dwa lata z rzędu nie udało się nam wejść do środka. Sympatyczny ks. Proboszcz opowiada nam historię przepięknego sanktuarium i postanawia zaprowadzić nas do Jakubic gdzie mamy nocować, najkrótszą drogą. (Cały czas asfaltem). No i zaczęło się. Ks. Proboszcz bez obciążenia pomknął przodem jak błyskawica. My już mamy 80 km w kołach i coraz bardziej odczuwamy ciężar naszych bagaży i własnych umęczonych ciał. Nagle Jedna z uczestniczek zaczyna narzekać na stabilność swojego roweru. Trzeba to sprawdzić. Zatrzymujemy się, żeby dokonać oględzin i okazuje się, że tym rowerem to ona daleko nie zajedzie. Wszystkie szprychy są luźne. Pojazd musi jechać do naprawy. Dobrze się złożyło, że Julian musi jechać do Włocławka i przyjechał po niego syn. Zabierają rower i jutro wrócą z nim po naprawie. Tymczasem droga obrana przez ks. Proboszcza okazuje się  nie tylko dłuższa ale i wyboista. Zapisujemy w notatkach: Nigdy nie jechać tym "skrótem"! W drzwiach szkoły z szerokim uśmiechem i złą w oku czeka na nas pani Maria Domańska i jej mąż. Jeden z najwierniejszych przyjaciół naszej pielgrzymki. Tu zawsze możemy liczyć na gorący posiłek i pomoc we wszystkim. Kolacja -najpierw żurek palce lizać, potem ciasto - "niebo w gębie" (jak to powiedział jeden z pielgrzymów), kawa, herbata i pomoc we wszystkim co potrzeba. Serdeczne pozdrowienia pani Mario.

zapraszamy do galerii

< Poprzedni   Następny >
Dzisiaj jest:
16 Lipca 2019
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Andrzej, Benedykt,
Dzierżysław,
Dziersław, Eustachy,
Eustachiusz, Faust,
Maria Magdalena,
Marika, Ostap, Ruta,
Stefan
Do końca roku zostało 169 dni.
Siła różańca
croppednowennapompejanska.jpg
Rycerze Kolumba
level0_logo.gif


diecezja_m.gif

biblia.png

serwispapieski_2.png 

Gościmy
Aktualnie jest 32 gości online
Statystyka
Użytkownicy: 43
Newsy: 1425
Odnośniki: 18
odwiedzających: 4053088