logo image
STRONA GŁÓWNA
SANKTUARIUM
PARAFIA
MUZEUM
GALERIA
CZYTELNIA
OGŁOSZENIA
PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH
Kancelaria
wtorek
9.00 - 10.00
środa
pół godziny
po wieczornej Mszy św.
sobota
9.00 - 10.00


logo image

<logo image

logo image
STRONA GŁÓWNA
Ciągle pada.... PDF Drukuj E-mail

Nie chciało nam się ruszać z gościnnych Jakubic i przesympatycznej pani Marii, Dorotka nie wygląda na zapalonego rowerzystę i ma dziwne spojrzenie. Czy ona coś wymodli....


To był ciekawy dzień i inny niż wszystkie. Dorotce bardzo nie chciało się wstać i miała dziwną minę przed śniadaniem. Dzięki gościnności pani Marii zjedliśmy pyszne śniadanko i ruszyliśmy w drogę. W Warcie w klasztorze sióstr Bernardynek wzięliśmy udział w porannej Eucharystii. Liturgia wielopokoleniowa. Co to jest różnica 60 lat? Dorotka śpiewa, Janusz czyta, Kasia robi za organistę. Po Mszy św. Pielgrzymi dostali do posmakowania "soli sióstr Bernardynek", trudno zabić potem smak kadzidła w ustach. Któż to ma takie ciekawe pomysły? Ruszamy do Kościanek gdzie czeka na nas obiad. Droga mija szybko i płynnie. Na miejscu zanim nastąpi posiłek parzymy kawę, odpoczywamy, spokój i cisza. Potem zasiadamy do wspólnego obiadu i zaczyna powoli kropić deszcz. Czy to jest to o co widzieliśmy w oczach naszej Dorotki rano? Drobny deszcz przeradza się w ulewę. Co robić? Starszyzna dochodzi do wniosku, że to kara za nie zjedzony do końca obiad - trzeba go zjeść. Nic nie pomogło. No cóż pakujemy ekipę na busa. Tym to sposobem pielgrzymka rowerowa przekształciła się w autokarową. Bus musi obrócić dwa razy a do Koła jest 46 km. Kiedy pierwsza część grupy jedzie do parafii druga dojada to co zostało (z nudów). Druga  część grupy ma trochę trudniej. 5 rowerów i 5 trochę większych ludzi. Tak kombinowaliśmy aż nam się ojciec Damian zaklinował i trzeba go było wyciągać na siłę, bo drzwi od busa nie chciały się na nim zamknąć. PO uporczywym "utykaniu" pielgrzymów między rowerami, ruszyliśmy w drogę. Odwiedzamy cmentarz w Sarbicach i pustelnię w Dobrowie a po tym co siedzą z rowerami załączył się talent twórczy i ułożyli piosenkę: "Nic się nie stało, pielgrzymie nic się nie stało, nic się nie stało, że busem się pojechało!". Takim to sposobem pokonaliśmy dziś etap, który miał być trudny a okazał się lekki i zabawny. (Chyba dzięki dziwnemu spojrzeniu naszej Dorotki). W Kole u ks. Kanonika Józefa Wronkiewicza, zjedliśmy dzięki jego gościnności przepyszną kolację i ruszyliśmy na nocleg do gościnnych parafian. Apel Jasnogórski wyśpiewaliśmy przy figurce Matki Bożej w skale. Jutro wszyscy się zaklinają, że będą jechać nawet gdyby spadł śnieg. zobaczymy

 

Zapraszamy do galerii 

< Poprzedni   Następny >
Dzisiaj jest:
15 Sierpnia 2018
Środa
Imieniny obchodzą:
Maria, Napoleon,
Stefan, Stella,
Trzebimir
Do końca roku zostało 139 dni.
Siła różańca
croppednowennapompejanska.jpg
Rycerze Kolumba
level0_logo.gif


diecezja_m.gif

biblia.png

serwispapieski_2.png 

Gościmy
Aktualnie jest 21 gości online
Statystyka
Użytkownicy: 43
Newsy: 1415
Odnośniki: 18
odwiedzających: 3447872